Codziennik Australijski (4) Ropa, dzieci w wózkach, wiara w ludzkość.

Miejsce: (1) Garaż podziemny. (2) Parramatta Park.
Udział biorą: (1) Seb, samochód, felo. (2) Rowerzyści mali i duzi, pani z wózkiem, dziecko w wózku, felo.

Dwie któtkie opowiastki z codzienności wzięte, choć śmiem twierdzić, że gdyby tak się przyjrzeć uważniej, dotykają one tkanki wszechświata. A na pewno ludzkości. Tkanki ludzkości. A konkretniej mózgu.

(1) Po piątkowym firmowym Christmas party, w sobotę po południu, gdy już wróciliśmy do stanu pozwalającego prowadzić pojazdy mechaniczne, odbieramy auto z biura.
Seb: A wiesz, że beznyna staniała o 40 centów na litrze?
felo: 40 centów na litrze, to dużo… W sam raz na nasz świąteczny road trip!

Na przeciwko naszego budynku biurowego jest stacja benzynowa. Wyjeżdżając z garażu:
S: O, teraz to już 50 centów na litrze.
f: Ej, ale dlaczego oni to zrobili?
S: Widzisz,  the government watch dog zauważył…
f: Co?
S: ACCC – “the australian competition and consumer commission”, czyli department w rządzie, który pilnuje, by firmy nie zdzierały z obywateli.
f: Ach tak.
S: No więc ACCC zauważyło, że cena ropy na świecie ostatnimi czasy spadła, a ceny paliwa w Australii jakimś dziwnym trafem nie zostały obniżone, więc w skrócie, rząd zmusił koncerny paliwowe do zrewidowania cen.

Faith in Humanity: restored.

(2) Niedzielnym porankiem, skoro świt (i to nie jest metafora, bo mam na myśli godzinę 5.30) wybraliśmy się na przejażdżke rowerową z Sebastianem, Samem oraz synem Sama, co ma lat 9, a na rowerze jest szybszy i wytrzymalszy niż my w trójkę razem do kupy wzięci. Przepedałowaliśmy sobie w czwórkę wesolutko przez Sydney Olimpic Park aż do Parramatta (22 km), gdzie dołączyliśmy do Briana i jego dwóch synów (12 i 7 lat). Tworząc w ten sposób całkiem przyzwoity peleton, robiliśmy okrążenia w Parramatta Park, gdzie niemal 3 km-owym owalem sprawiedliwie dzielą się między sobą biegacze, kolarze i mamy lub tatusiowie z wózkami. Tutaj pozwolę sobie wtrącić – parki w Australia są bardzo duże, z mnóstwem krzaczorów i zwierzyny, mimo, że niektóre z nich znajdują się w centrum miasta, a drzewa eukaliptusowe pachną tak, że biednemu Europejczykowi może się w głowie zakręcić – jednym słowem, uwielbiam. Gdy młodsza część drużyny zgłosiła potrzebę przerwy (44 km), a pełnoletnia odetchnęła w duchu z ulgą, bo sama już ledwo zipiała, ale wstyd się było przyznać, zatrzymaliśmy się na poboczu, by złapać oddech i pogadać na zwyczajne kolarskie tematy, takie jak waga i cena rowerów, ilość przejechanych km w ostatniej trasie, wypadki i kraksy kolarskie oraz jaki rower kupujemy za następną pensję (w tym momencie wyraźnie widać, że jeżdżenie na rowerze z własnym szefem może być pozytywem lub wcale nie koniecznie…). Jako, że wózki z dziećmi oraz pchający je dorośli zostli wspomniani wyżej, w pewnym momencie mija nas taki właśnie tandem. Pani w wieku “mid-30”, wózek spacerówka, więc i dzieciak taki, co już siedzi (tak wywnioskowałam na podstawie mej ogromnej wiedzy o dzieciorach), ciekawy świata, wszystko chce zobaczyć, rozgląda się dookoła, bo wszędzie tyle głosów, zapachów i kolorów… Otóż nie. Do wózka firmowo zamontowany jest uchwyt na ipoda, w uchwycie, a jakże!, tkwi ipod i to oto dziecię ogląda sobie jakąś piskliwą bajkę wyświetlaną na tymże ekranie. Długo żem ja stała w osłupieniu, pragnąc przekonać samą siebie, że to tylko zły sen, że ta kobieta, to dziecko, ten ipod w parku, że to nie wydarzyło się naprawdę. Niestety, wyraz twarzy dwóch ojców oraz Sebastiana potwierdził, że to wszystko nie było tylko moim przywidzeniem.

Faith in humanity: destroyed.

One thought on “Codziennik Australijski (4) Ropa, dzieci w wózkach, wiara w ludzkość.

  1. Felo! To niestety nowa generacja! Moich znajomych dzieci, co nie maja nawet 2 latek juz wiedza jak wlaczyc Ipada i gdzie jest ich folder s filmami i gierkami. Krew mi sie zmrozila w zylakach jak mi to opowiadali!!! Albo ze musieli kupic pada specjalinego dla dzieci, zeby odzyskac swojego Ipada… na szczescie moj Dawidek poki jest jest szczeliwszy jak zmywa ze mna naczynia albo cos skreca z tatusiem 😀

    Like

Leave a Reply to Ewa Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s